Ty w social mediach - nic prostszego

pzpsKażdy z nas zna narzędzie do komunikacji i promocji samego siebie jaki są media społecznościowe, a w szczególności facebook. Założenie konta i strony na portalu trwa chwilę, tyle samo co napisanie raz dziennie wpisu – jednak dla wielu to rzecz niebywale ciężka, równie jak zdobycie sponsora czy odbiorców, ale jak w lekkiej tak i w życiu – bez uporu i systematyki nie ma wyników.

Nie jedna osoba trenująca lekkoatletykę narzeka na brak wsparcia i sponsorów, prawda - nie jest łatwo, ale żeby coś się ruszyło potrzeba nie tylko wyników ale i chęci pokazania się. Dla wielu kończy się to tylko stworzeniem konta i wrzuceniem na początku medialnej popularności kilku postów, później częstotliwość spada, a wręcz zanika.

Wraz z zawodami czy obozem pojawia się kolejny wpis, pozytywny, bądź negatywny jakie to życie jest niesprawiedliwe, ile z siebie dałem, ale bez sponsora więcej nie osiągnę. Bzdura.

Systematyka w prowadzeniu czegokolwiek to podstawa, tak samo jak unikatowość i jakość wpisów, a nie tylko dodanie zdjęcia i 2-3 zdań. Przykładów świetnie prowadzonych kont można podawać wiele, wystarczy spojrzeć, że pojawiają się tam wpisy codziennie, często dwa i nie tylko o sporcie – ale o treściach wszelakich, zbliżających sportowca do kibiców, a tym samym i przyszłych, potencjalnych sponsorów. Gwiazdy dodają treść nie tylko w języku ojczystym, ale często tłumaczą to np. na język angielski – można?

Jasne że tak. Trzeba jednak chcieć.

Często nie liczba fanów, a ich aktywność i zaangażowanie w relacje ze sportowcem są kluczem do sukcesu. Nie liczy się tylko zasięg ale i ilość relacji – im ich więcej, tym wierniejszych fanów zawodnik ma. Wielu z Was się głowi ale jak zaciekawić kogoś kolejnym wpisem na temat zawodów czy obozu. Pozostając w kartonowym pudełku, w ramach lenistwa, jasne że się nie da.

Jednak to banalnie proste – trzeba ukazać to w sposób który przykuje oko i zachęci do reakcji, komentarza - interakcji. Zrobić czy napisać coś osobistego, ciekawego, a nie powielenie tego czym karmią nas inni, mający nadzieję, że jutro zaświeci słońce i przestanie padać deszcz. Trawa będzie zielona i trafią szóstkę w Totolotka. Utopia istnieje tylko na papierze i w głowach, aby jednak do niej się zbliżyć trzeba działać!

Dobre zdjęcie, dobry opis, coś nowego czy nietuzinkowego to podstawa. Krótka relacja live z zawodów, przed czy po starcie, pokazanie życia od kuchni to jest to, co przyciąga widzów. Każdy z nas chce widzieć i wiedzieć co słychać u innych ludzi – po to przecież powstały social media. Nie każdy lubi być podglądany, ale każdy lubi podglądać, nie każdy lubi dawać, ale uwielbia brać - toteż pokażmy siebie i nasze życie (z umiarem :)), ale nie chodzi tu o wspomniane jedno zdjęcie czy wpis mówiący że:

Pogoda była super, konkurencja też, ale ja dałem z siebie wszystko i nie wyszło. Przepraszam wszystkich fanów, zrobiłem co mogłem.

Albo

Warunki były fatalne, nie dałam rady pobiec szybciej. Organizator nie dał pieniędzy w nagrodę, nie wiem po co tu przyjechałam.

Czy też

Zajebisty start, była moc! Pozdrawiam fanów.

Lub

Majówka przepracowana. Przez trzy dni zrobiłem 3 treningi, pierwszy start niebawem.

A zresztą… niech już takie wpisy nawet się pojawią, ale nie raz w tygodniu, sprostujmy całość jutro, opiszmy start dokładniej z podaniem większej ilości informacji, pokażmy inne zdjęcia z treningu, pokażmy to czego nie pokazują inni!

Nagrajmy filmik, pokażmy się i podziękujmy wszystkim za to, że w ogóle polubili tą stronę sami, a nie rozesłaliśmy link i prosiliśmy o żebrolajki od kogoś kto już w tym trwa i codziennie poświęca czas na zdobycie nowych polubień.

Dajmy coś od siebie, tylko wtedy można coś z tego wyciągnąć.

Często piękna twarz i piękne ciało wystarczy (ale w sporcie 99% osób je ma, w lekkiej atletyce 101%). Powszechnie wiadomo, że sprzedać można wszystko, tylko trzeba chcieć i próbować. Nie ma nic prostszego do sprzedania niż Ty sam – to towar który znasz najlepiej na świecie. Jak nie idzie, to trzeba się uczyć i być konsekwentnym.

Tylko wtedy tak jak w sporcie – wyniki przyjdą nie tylko na bieżni.

Do dzieła!

Polub blog

Partnerzy

42k.com.pl

akademia

© 2014-2017 Człowiek Stadion. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

O blogu

Człowiek stadion - czyli ja! 

Kim jestem? Pasjonatem, byłym zawodnikiem, zapaleńcem. Osobą, która pisze o tym co się dzieje w świecie królowej sportu. Piszę o tym co myślę, z punktu widzenia byłego zawodnika. Prowadzę wywiady, piszę o nowinkach, poruszam trudne tematy.

Wszystko w imię lekkiej atletyki.

Blog zawiera przemyślenia, wywiady i wszystko inne czego nie znajdziesz nigdzie indziej.