belkatop

FACEBOOK

AKTUALNOŚCI

  • Belgrad: Swoboda wicemistrzynią Europy na hali

    Ewa Swoboda, trzecia przed rokiem podczas halowych mistrzostwach Europy w Belgradzie awansowała o jedną lokatę w klasyfikacji po dyskwalifikacji Ukrainki Ołesii Powch.

TOP POLSKA

K - biegi

100 m 12.13 Marcelina WINKOWSKA
200 m 24.60 Karolina ŁOZOWSKA
400 m 54.64 Diana GAJDA
800 m 2:09.84 Kinga SZARZYŃSKA
1000 m 2:49.07 Paulina MIKIEWICZ-ŁAPIŃSKA
1500 m 4:23.71 Alicja KONIECZEK
3000 m 10:29.11 Marta ŁUKIJANIUK
5000 m 18:39.85 Katarzyna ROSIKOŃ
10000 m 33:24.08 Katarzyna RUTKOWSKA
Półmaraton 01:13:56 Karolina NADOLSKA
Maraton 02:30:46 Karolina NADOLSKA
3000 m prz 10:01.69 Aneta KONIECZEK
100 m pł 14.32 Karolina WRZESIŃSKA
400 m pł K 60.47 Mirela WESOŁOWSKA

OBIEKTY

  • Szczecinek: obiekt na finiszu

    12 kwietnia na stadionie w Szczecinku pojawiła się wizytacja Zarządu Powiatu, wówczas trwały prace związane z malowaniem lini na bieżni, czy prace wykończeniowe budynków. Obecnie wszystkie roboty są na finiszu i do połowy maja obiekt ma zostać w pełni ukończony.

ZAPOWIEDZI

  • Białystok: Mityng Gwiazd na rynku

    20 maja białostocki rynek zamieni się w arenę zmagań najlepszych lekkoateltów z całego kraju w konkurencjach technicznych. W programie zawodów trzy konkurencje: skok wzwyż, skok o tyczce i pchnięcie kulą, swoją obecność potwierdzili m. in. Piotr Lisek, Sylwester Bednarek czy Michał Haratyk.

A+ A A-
  • Kategoria: Blog
  • Odsłony: 668

Równi i równiejsi... folwark zwierząt nastadionach

 

Zalety płynące z obecności na obozach kadry narodowej są wszech obecnie znane, a dogodne warunki treningu czy regeneracji to tylko podstawowe z nich. Każda ucieczka z rzeczywistości żużlu i małych hal sportowych jest często drogą, która prowadzi do sukcesów. Co, gdy ta jest zamykana zawodnikom przez „słabe kontakty” czy „nieporozumienia” na różnych liniach?

Pierwsze zimowe listy obozowe już zostały już opublikowane, kolejny raz brakuje na nich zawodników z klasami mistrzowskimi w kilku konkurencjach, pomimo, że taka powinna być automatyczną przepustką do kadrowego buty, bo czasem ten gwarantuje klasa I czy nawet II, gdy… ma się możliwość. Tegoroczne listy to także zaskoczenia dla zawodników, którzy do tej pory byli w kadrze narodowej, i nagle znaleźli się w jej rezerwie – czyli kadrze wojewódzkiej. Dlaczego? Dlaczego skoro utrzymali progres i poprawili swoje wyniki, a także uzyskali wskaźnik lepszy niż przewidują to „normy”, które pozwalają na rekrutację do elity polskich sportowców? Kto jak nie 18, czy 20-23 letni zawodnicy mają stanowić trzon przyszłego pokolenia seniorów i reprezentantów na arenie międzynarodowej. Dlaczego zmiana klubu i otoczenia automatycznie zamyka taką drogę ze względu na nieporozumienia i odmienne zdanie pomiędzy trenerem klubowym niż trenerem kadrowym, który często tylko kilka razy w roku widzi lekkoatletę w Spale, Wiśle, Zakopanym czy Cetniewie?

Obóz kadrowy to w kilku przypadkach także przeszkoda w… przygotowaniach i treningach jakie założył trener prowadzący zawodnika. Z reguły trenerzy powoływani do szkolenia młodzieży, to osoby pamiętające sukcesy na bieżniach w połowie minionego wieku, a więc ze sporym bagażem doświadczeń, a także bagażem, który nie sposób zdjąć czy zmienić. Upór i chęć wprowadzenia swoich zasad często kończy się kontuzją, czy nieudanym sezonem, a nawet brakiem kolejnych powołań, ze względu na niską przydatność zawodnika. Zawodnika, na którego mogą nie działać stosowane bodźce i treningi. Przeszkodą w rozwoju zawodników jest także dość dziwne zjawisko, które w otoczeniu nazywane jest podbieraniem zawodników. Chodzi tutaj o zawodników z dobrym prognostykiem na przyszłość i kuszenie ich przez trenerów bardziej doświadczonych, a niejednokrotnie i kadrowych, do przejścia pod ich skrzydła na stałe... Czemu to jednak służy?

Kadra narodowa to obecnie nie narzędzie szkolenia czy wychowywania zawodników jak było kiedyś. Kiedyś obozy były wyróżnieniem i nagrodą za ciężką pracę. Obecnie podmiot ten i same powołania to miejsce korygowania znajomości, to miejsce pokazywania przez trenera siebie i możliwości jakimi dysponuje. Dokąd zatem zmierzamy? Dokąd zmierza ten system i całe szkolenie, które nie szkoli najlepszych, a jedynie wybranych czy poleconych? Lekkoatletyka to nie piłka nożna, to nie miejsce na układy i układziki. Tym mówię zdecydowane NIE*.

* Publikacja powstała na prośbę zawodników i zawodniczek, którzy pomimo wysokich wyników sportowych nie znaleźli się w kadrze A Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Wpis pierwotnie pojawił się na stronie www.biegajznami.pl