Równi i równiejsi... folwark zwierząt nastadionach

lekkoatletapiktogramPowołania zawodników na obozy kadry narodowej co roku budzą wiele kontrowersji. Listy publikowane na stronie Polskiego Związku Lekkiej Atletyki nie raz wydawały się być "układane" w sposób lekko mówiąc niesprawiedliwy.

Co roku, na każdej liście z powołaniami znajdą się osoby, które są powołane do kadry narodowej, bez... większych ku temu podstaw, a jedynie za namową trenera, czy osoby znajomej osobom… powołującym i zatwierdzającym ostateczny skład kadry. Zresztą te przypadki to i tak mniejsze zło, niż te, gdy do kadry nie powołuje się osób, którym ta się należy. Dlaczego tak jest? Znane Orwelowskie powiedzenie z Folwarku Zwierząt - są równi i równiejsi jest obecne, nawet na stadionach lekkoatletycznych.

 

Zalety płynące z obecności na obozach kadry narodowej są wszech obecnie znane, a dogodne warunki treningu czy regeneracji to tylko podstawowe z nich. Każda ucieczka z rzeczywistości żużlu i małych hal sportowych jest często drogą, która prowadzi do sukcesów. Co, gdy ta jest zamykana zawodnikom przez „słabe kontakty” czy „nieporozumienia” na różnych liniach?

Pierwsze zimowe listy obozowe już zostały już opublikowane, kolejny raz brakuje na nich zawodników z klasami mistrzowskimi w kilku konkurencjach, pomimo, że taka powinna być automatyczną przepustką do kadrowego buty, bo czasem ten gwarantuje klasa I czy nawet II, gdy… ma się możliwość. Tegoroczne listy to także zaskoczenia dla zawodników, którzy do tej pory byli w kadrze narodowej, i nagle znaleźli się w jej rezerwie – czyli kadrze wojewódzkiej. Dlaczego? Dlaczego skoro utrzymali progres i poprawili swoje wyniki, a także uzyskali wskaźnik lepszy niż przewidują to „normy”, które pozwalają na rekrutację do elity polskich sportowców? Kto jak nie 18, czy 20-23 letni zawodnicy mają stanowić trzon przyszłego pokolenia seniorów i reprezentantów na arenie międzynarodowej. Dlaczego zmiana klubu i otoczenia automatycznie zamyka taką drogę ze względu na nieporozumienia i odmienne zdanie pomiędzy trenerem klubowym niż trenerem kadrowym, który często tylko kilka razy w roku widzi lekkoatletę w Spale, Wiśle, Zakopanym czy Cetniewie?

Obóz kadrowy to w kilku przypadkach także przeszkoda w… przygotowaniach i treningach jakie założył trener prowadzący zawodnika. Z reguły trenerzy powoływani do szkolenia młodzieży, to osoby pamiętające sukcesy na bieżniach w połowie minionego wieku, a więc ze sporym bagażem doświadczeń, a także bagażem, który nie sposób zdjąć czy zmienić. Upór i chęć wprowadzenia swoich zasad często kończy się kontuzją, czy nieudanym sezonem, a nawet brakiem kolejnych powołań, ze względu na niską przydatność zawodnika. Zawodnika, na którego mogą nie działać stosowane bodźce i treningi. Przeszkodą w rozwoju zawodników jest także dość dziwne zjawisko, które w otoczeniu nazywane jest podbieraniem zawodników. Chodzi tutaj o zawodników z dobrym prognostykiem na przyszłość i kuszenie ich przez trenerów bardziej doświadczonych, a niejednokrotnie i kadrowych, do przejścia pod ich skrzydła na stałe... Czemu to jednak służy?

Kadra narodowa to obecnie nie narzędzie szkolenia czy wychowywania zawodników jak było kiedyś. Kiedyś obozy były wyróżnieniem i nagrodą za ciężką pracę. Obecnie podmiot ten i same powołania to miejsce korygowania znajomości, to miejsce pokazywania przez trenera siebie i możliwości jakimi dysponuje. Dokąd zatem zmierzamy? Dokąd zmierza ten system i całe szkolenie, które nie szkoli najlepszych, a jedynie wybranych czy poleconych? Lekkoatletyka to nie piłka nożna, to nie miejsce na układy i układziki. Tym mówię zdecydowane NIE*.

* Publikacja powstała na prośbę zawodników i zawodniczek, którzy pomimo wysokich wyników sportowych nie znaleźli się w kadrze A Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Wpis pierwotnie pojawił się na stronie www.biegajznami.pl

Polub blog

Partnerzy

42k.com.pl

akademia

© 2014-2016 Człowiek Stadion. All Rights Reserved. Designed By JoomShaper

O blogu

Człowiek stadion - czyli ja! 

Kim jestem? Pasjonatem, byłym zawodnikiem, zapaleńcem. Osobą, która pisze o tym co się dzieje w świecie królowej sportu. Piszę o tym co myślę, z punktu widzenia byłego zawodnika. Prowadzę wywiady, piszę o nowinkach, poruszam trudne tematy.

Wszystko w imię lekkiej atletyki.

Blog zawiera przemyślenia, wywiady i wszystko inne czego nie znajdziesz nigdzie indziej.